Wielki Szlak Himalajski zdobyty. Joanna Lipowczan i Bartosz Malinowski w cztery miesiące pokonali pieszo blisko 1700 kilometrów przez najwyższe góry świata. Dokonali tego przejścia jako pierwsi Polacy w historii.

 

Warto dodać, że potrzebny sprzęt i jedzenie przez całą wyprawę nieśli na swoich barkach. Podróżnicy wystartowali na początku września we wschodnim Nepalu i poruszali się na zachód. Dziś znaleźli się na mecie w dystrykcie Humla. Cała wyprawa zajęła im równo 120 dni. Podróżnicy teraz czekają na samolot, który zabierze ich do Katmandu. Tam po kilku dniach odpoczynku zamierzają wrócić do Polski. Przypomnijmy, że poczynania Joanny i Bartka w Nepalu można było śledzić wraz z Radiem Koszalin, które było patronem medialnym tej wyprawy.

 

Jarosław Rochowicz/jr

 

Nie dochodzi do nas co zrobiliśmy, jesteśmy bardzo zmęczeni mówi Joanna Lipowczan:

 

 

Bartosz Malinowski nie krył emocji na mecie:

 



 WIELKI SZLAK HIMALAJSKI

 _dsc2576-45593.jpg

W sierpniu 2015 roku ruszamy do Nepalu - celem wyprawy będzie piesze przejście Great Himalaya Trail. Podążać będziemy ze wschodu na zachód Nepalu trawersując 1700 km pasmo Himalajów Nepalu. Poruszać będziemy się po tzw. High Route, czyli wysokogórskim wariancie Wielkiego Szlaku Himalajskiego. Będzie to pierwsza polska próba przejścia najwyżej położonego i jednego z najtrudniejszych i najdłuższych szlaków pieszych na świecie.

 

Kolorem czerwonym zaznaczona jest wysokogórska trasa Wielkiego Szlaku Himalajskiego.

 szlak-himalajski-45591.jpg

 

Great Himalaya Trail - Wielki Szlak Himalajski jest jednym z najdłuższych i najwyżej położonych szlaków pieszych na świecie. Prowadzi pod najwyższymi szczytami świata, przez odległe osady, zielone doliny oraz suche płaskowyże. Odcinek nepalski zaczyna się w dystrykcie Taplejung na wschodzie kraju a kończy na zachodzie, w dystryktach Humla i Darchula. W kierunku wschodnim szlak prowadzi dalej przez Tybet, Indie i Birmę a w kierunku zachodnim przez Tybet, Indie i Pakistan.  

 

High Route - szlak ma długość około 1700 km i prowadzi przez niesamowite, wysokogórskie krajobrazy oraz jedne z bardziej odległych geograficznie osad ludzkich, w których życie toczy się jak przed wiekami. Trasa górska wiedzie przez wysokie przełęcze (6190 m n.p.m. w najwyższym punkcie trasy) a czas potrzebny na pokonanie całej trasy to około 130- 150 dni. Trasa wymaga odpowiedniego wyposażenia wspinaczkowego oraz przygotowania kondycyjnego, jak również doświadczenia w trekkingu w górach wysokich czy wspinaczce. Namiot, żywność i sprzęt do gotowania są niezbędne na większości trasy. Początek trasy górskiej znajduje się w pobliżu Kangczendzonga Base Camp a koniec w miejscowości Hilsa, na granicy tybetańsko - nepalskiej, w dystrykcie Humla na zachodzie Nepalu.

 

Więcej szczegółowych informacji: www.wielkiszlakhimalajski.pl

 

Bartosz Malinowski – nomada, podróżnik, przewodnik górski. Poszukiwacz sprzeczności, zakrzywień czasoprzestrzeni, absurdu i awanturniczych przygód. Niestrudzony odkrywca dzikich i niezabetonowanych miejsc na Ziemi. Zafascynowany Azją. Konno przemierzał stepy i góry Mongolii, wędrował na wielbłądach, słoniach i innych wierzchowcach. Rowerem przejechał wiele tysięcymkilometrów m.in. przez Mongolię, Chiny, Tybet, Nepal i Himalaje, ale zdecydowanie na własnych nogach czuje się najlepiej. W 2007 pokonał pieszo 2500 km podążając Łukiem Karpat z południowej Rumunii do Bratysławy. W 2010 roku współorganizował wyprawę śladami wielkiej ucieczki z sowieckiego łagru Witolda Glińskiego Long Walk Plus Expedition z Jakucka do Kalkuty w Indiach. Przez 6 miesięcy przemierzył 8 tys. km na różne sposoby nadając stałe relacje dla Programu Trzeciego Polskiego Radia. W 2013 roku wraz z żoną Asią przeszedł Chadar – lodową drogę po zamarzniętej rzece Zanskar w Himalajach. Przez życie wędruje nieprzetartymi szlakami. Obserwuje życie nomadów w Mongolii w Azji Centralnej i Afganistanie. Zorganizował około 40 wypraw w góry m.in. Hindukuszu, Pamiru, Tien-Shanu, Sajanów, Ałtaju, Kaukazu, Andów oraz w Himalaje Indyjskie oraz Himalaje Nepalu. W wyprawach towarzyszą mu aparat fotograficzny oraz motta, chwytaj dzień oraz maszeruj albo zdychaj. Lubi niszowe kino, książki oraz słuchać głośno muzyki i skakać pod sceną, przewodnik Grupy Wyprawowej Chate.pl oraz Studenckiego Koła Przewodników Beskidzkich Łódź. Twierdzi że od tego są nogi by łazić na trzeba żyć życiem jakby się miało stanąć nazajutrz ze śmiercią twarzą w twarz.

 

Joanna Lipowczan - na co dzień pracuję w dziale finansowym duuuuużej firmy budowlanej, gdzie koordynuję pracę kilkunastoosobowego zespołu złożonego z bardzo fajnych, pracowitych i profesjonalnych osób. Dzięki nim bardzo lubię swoją pracę. Gdy nie pracuję, to głównie czytam – w autobusach, tramwajach, pociągach, na przystankach, w domu, w poczekalni u lekarza, czekając na moją zawsze spóźniającą się przyjaciółkę – czytam właściwie wszędzie i prawie wszystko. Moim nieszczęściem jest zbyt mała powierzchnia mieszkaniowa, która ledwo mieści kupowane przeze mnie książki. Gdy nie czytam, to gotuję lub zmywam – to dwie czynności, podczas których mój mózg fantastycznie odpoczywa. Od kilku lat nie jem mięsa, więc moje gotowanie weszło na zupełnie innym poziom zaawansowania. Ponieważ lubię gotować, to kolekcjonuję... książki kucharskie!!! Dla nich też ledwie starcza już miejsca. Gdy nie czytam, nie gotuję, nie zmywam, to oglądam filmy. Różne. Uwielbiam m.in. estetykę Bollywood, ale filmy z tego zakątka świata oglądam sama. Bartek nie daje rady. Nie rozumiem dlaczego. Gdy nie czytam, nie gotuję, nie zmywam, nie oglądam filmów i nie jestem w pracy, to znaczy, że jesteśmy z Bartkiem na którymś z naszych krótszych lub dłuższych wypadów np. w góry, które uwielbiam i które towarzyszą mi od dzieciństwa. Urodziłam się i wychowałam w Cieszynie – od zawsze miałam pokój z widokiem na Równicę i Czantorię w Beskidzie Śląskim. Wędrówka po górach to dla mnie najpiękniejsza forma wyciszenia, kontemplacji i bycia sam na sam ze swoimi myślami. Nie interesuje mnie sportowe zaliczanie szczytów, radość i siłę czerpię z samej obecności w górach. W przeciwieństwie do Bartka unikam podróży wierzchem, co może być spowodowane pewną sesją fotograficzną popełnioną przez moją mamę, gdy miałam niecałe trzy lata (tak, to ta fotografia :-) Preferuję piesze wędrówki lub pływanie kajakiem, ewentualnie przemierzanie pięknych okoliczności przyrody na rozklekotanym skuterze.

 

RELACJE:

 

Relacja 1 (23.08.2015) - Przygotowania do wyjazdu:

Relacja 2 (30.08.2015) - Przed wylotem:

Relacja 3 (06.09.2015) - Katmandu:

Relacja 4 (13.09.2015) - Kierunek Kanczendzonga:

Relacja 5 (20.09.2015) - Baza pod Kanczendzongą:

Relacja 6 (27.09.2015) - Trekking w kierunku Makalu:

Relacja 7 (04.10.2015) - Brak połączenia (złe warunki atmosferyczne)

 

Relacja 8 (11.10.2015) - Kilka kroków od Makalu:

BONUS: Pytania od Bartka :)

Relacja 9 (18.10.2015) - Brak połączenia (złe warunki atmosferyczne)

 

Relacja 10 (25.10.2015) - Brak połączenia (złe warunki atmosferyczne)

 

Relacja 11 (01.11.2015) - W kierunku Everestu

Relacja 12 (08.11.2015) - Brak połączenia

 

Relacja 13 (15.11.2015) - Solu - Khumbu (Everest) & Rolwaling

Relacja 14 (22.11.2015) - Brak połączenia

 

Relacja 15 (29.11.2015) - Okolice Manaslu

Relacja 16 (06.12.2015) - Droga wokół Annapurny

Relacja 17 (13.12.2015) - Brak połączenia

 

Relacja 18 (20.12.2015) - Brak połączenia

 

Relacja 19 (27.12.2015) - Brak połączenia

 

Relacja 20 (03.01.2016) - Połączenie

 

Relacja 21 (10.01.2016) - META

Bartek:

 

Asia:

 

Bartek - czyste szczęście:

 

 

Jarosław Rochowicz