"Uczeń, rodzic, szkoła w sieci zagrożeń 21 wieku" to temat wojewódzkiej konferencji w Słupsku.

 

Mowa o uzależnieniu od komputerów, od internetowych kontaktów i gier. Jak wynika z wypowiedzi nauczycieli, rodzice często nie wiedzą, co dziecko robi w swoim pokoju. Tymczasem młodzież spędza przy komputerze kilka czy kilkanaście godzin na dobę. Prof. Józef Bednarek z warszawskiej Akademii Pedagogiki Specjalnej mówi, że rekordzista bez jedzenia i picia przetrwał sto kilkanaście godzin. Grozi nam, ze będziemy drugą Japonią:

Półtora miliona dzieci i młodzieży zamurowanych we własnym pokoju. Siusiają do plastikowych butelek, kał oddają do woreczków. Nie chcą posiłków, nie chcą kontaktów z kimkolwiek.

Tymczasem, jak mówi dr Anna Andrzejewska z tej samej uczelni, łatwo poznać, że dziecko zbyt mocno weszło w wirtualny świat:

Dzieciak się wycofuje przede wszystkim, zamyka się w czterech ścianach. Zaczyna coraz mniej z nami rozmawiać, nie utrzymuje relacji rówieśniczych, nie podejmuje nowych. Zaczyna odkładać ważne sprawy na później.

Jedyna na to rada to poświęcać dzieciom więcej czasu i uwagi oraz zaproponować atrakcje inne niż komputer, radzą specjaliści od pedagogiki.

 

Katarzyna Baniewicz-Kowalczyk